Start INSPIRACJE
Email Drukuj PDF

Granice Twórcze i Odwaga Tworzenia


Rollo May w książce „Odwaga Tworzenia” sugeruje że granice w naszym życiu są niezbędne dla określenia kim jesteśmy jako ludzkie istoty. Twierdzi że to właśnie zmagania z ograniczeniami sprawiają kim jesteśmy. W pewnym sensie zmagania z ograniczeniami są sednem twórczości artystycznej, ale czy jest coś więcej w roli granic w decentryźmie?

Cytując z książki (tłumaczenie autora):

Znaczenie granic w sztuce jest najplepiej widoczne, gdy rozważamy kwestię formy. Forma nadaje konieczne granice i strukturę dla twórczości artystycznej. To nie przypadek że krytyk sztuki Clive Bell, w swojej książce o Cézanne, przytacza „znaczącą formę” jako klucza do zrozumienia pracy wielkiego malarza. Powiedzmy że narysuję na tablicy królika. Ktoś powie, „Tu jest królik”. W rzeczywistości na tablicy nie ma nic oprócz zwyczajnej linii którą narysowałem: nie ma wypukłości, nic trójwymiarowego, żadnej wklęsłości. To jest ta sama tablica jaka była, i nie może być „na” niej królika. Widzisz tylko moją linię kredy, która może być nieskończenie wąska. Ta linia ogranicza zawartość. Ona wskazuje który obszar jest wewnątrz rysunku a co jest na zewnątrz – to jest czysta granica dla tej konkretnej formy. Królik ukazuje się ponieważ ty zaakceptowałeś moją wiadomość że ten obszar wewnątrz linii jest tym czym ja chcę go ograniczyć. Jest w tym ograniczaniu pewna cecha niematerialna, nawet duchowa, która jest konieczna we wszelkiej twórczości. Stąd forma i, podobnie, projekt, plan i wzór, wszystkie odnoszą się do niematerialnego znaczenia znajdującego się w granicach.

Nasza dyskuja o formie pokazuje również że obiekt który widzisz jest tworem twojej subiektywnowści i zewnętrznej rzeczywistości. Forma powstaje z dialektycznej relacji między moim mózgiem (który jest subiektywnością we mnie) i objektem który widzę poza sobą (który jest objektywnością). Jak Immanuel Kant podkreślał, my nie tylko znamy świat, ale świat jednocześnie dostosowuje (konformuje) się do naszych metod poznania.  Nawiasem mówiąc, zwróć uwagę na słowo konform – świat formuje się „z”, on nabiera naszych form.

Mówiąc o poezji, Coleridge wyróżnia dwa rodzaje formy. Jedna jest „zewnętrzna” dla poety – mechaniczna forma, powiedzmy sonetu. Ona składa się z arbitralnego porozumienia, że sonet składa sie z czternastu linijek o pewnym szablonie. Druga forma jest organiczna. Wewnętrzna forma. Ona pochodzi od poety, i składa się z pasji które on lub ona zamieszcza w poemacie. Organiczny aspect formy powoduje jej samowolny rozwój, przemawia do nas przez wieki ujawniając nowe znaczenia.


Być może w decentryźmie limit lub granica między przedstawioną a ukrytą częścią, choć niekoniecznie całkowicie nowa koncepcja w sztuce, nabiera bardziej znaczącą rolę jako wyraz wysiłku twórczego artysty. Adam Wiśniewski Snerg daje enigmatyczną definicję decentryzmu. Poszukiwania nowych poziomów zrozumienia i wykorzystania decentrystycznego podejścia poza malarstwem toczą się w innych formach sztuki. Czy te wysiłki również zawierają poszukiwanie piękna?

dr. Wojciech Chrosny

* * * * *

 
Email Drukuj PDF


Decentryzm, sztuka pantomimy?

Książka „Odwaga tworzenia” /“Courage to Create”/ amerykańskiego psychologa Rollo May, poddała mi nowy wgląd na twórczość artysty, naukowca, inżyniera ...  Refleksje May’a o jego badaniach nad procesem tworzenia poruszają najbardziej interesujące aspektów twórczości w tak różnych dziedzinach jak nauki ścisłe i sztuka.  Przeczytałem tę książkę około 10-ciu lat temu, zanim moje zainteresowania skierowały się ku sztuce.  Wówczas osądziłem tę książkę jako interesującą, ale ostatecznie zbyt abstrakcyjną i zbyt odległą mojej pracy w dziedzinie informatyki i modelowania ludzkiej inteligencji.  Po kilkuletnich zmaganiach nad pytaniami o filozoficznych podstawach Decentryzmu, przeczytałem tę książkę jeszcze raz, i byłem zaskoczony nowymi spostrzeżeniami których nie zauważyłem poprzednio.


Oczywiście książka eksponuje wyraźnie fakt, że odkrywamy nowe poglądy tylko po odpowiednich zmaganiach z danymi problemami, czy pytaniami. Proces twórczy nigdy nie jest pasywny, taki gdzie czekamy aż coś nam się przydarzy.  Czy to w matematyce, fizyce, sztuce, poezji, inżynierii, nowe spojrzenia są zdobywane tylko po pewnym wysiłku twórczej osoby nad pytaniami i problemami z danej dziedziny. Autor jednoczy role świadomości i podświadomości w procesie twórczym i prezentuje hipotezę estetyki piękna jako krytyczny element twórczości.


Cytując z rozdziału „Pasja dla Formy” – „... Mim Macel Marceau stoi na scenie impersonując człowieka na spacerze z psem.  Ramię Marceau jest wyciągnięte jakby trzymało smyczę psa. Gdy ramię jego szarpie się, cała widownia „widzi” psa ciągnącego smyczę aby powąchać coś w krzakach. Istotnie, pies i smycz są najbardziej „realnymi” częściami sceny mimo tego że na scenia nie ma ani psa ani smyczy.  Tylko część rzeczywistości jest zaprezentowana – Marcel Marceau i jego ramię.  Reszta jest w całości dostarczana przez wyobraźnię widzów.  Czy pantomima jest z natury decenstrystyczna?  Czy Snerg widział centryzm tylko w malarstwie i nie zauważył pantomimy jako formy sztuki bez „rzeczywistego” podmiotu. Może bardziej istotne, co to znaczy dla decentrysty zgłębiać granice twórczości.

dr Wojciech Chrosny

* * * * *

 
Email Drukuj PDF


Jak poszykujesz inspiracji?

animacja

Poszukiwanie inspiracji może być czasami bardzo bolesne. Życie uczy nas że jednego dnia jesteśmy psem, innego dnia hydrantem a kiedyś w końcu może... hydraulikiem. Ale na poważnie, czy zastanawialiście się jakie jest wasze najowocniejsze źródło inspiracji w pracy? Jakie jest to źródło w pracy decentrystycznej?  Manifest Adama Wiśniewskiego-Snerga to tylko początek, a co dalej?

Czy są inne formy ludzkiej twórczości które dają pewne analogie dla decentrystycznej inspiracji? Ten artykuł jest zaproszeniem do eksploracji tego tematu z różnych punktów widzenia. Mam nadzieję, że te eksploracje będą owocnie dla wielu, którzy włączą się do tego poszukiwania.

HAIKU

Na początek spójrzmy na poezję Haiku. Muszę zaznaczyć że moja znajomość Haiku jest tak głęboka jak znajomość sztuki, więc stoję na chybotliwym gruncie, ale w duchu dzielenia się doświadczeniami z różnych piaskownic (Falsyfikacja), oferuję następujące myśli.

Poezja Haiku ma bardzo sztywną formę, limitowaną do 17 sylab (choć pojęcie sylaby nie odpowiada dokładnie strukturze Japońskiej frazy, ale jest to zadowalające przybliżenie). W tej formie japońscy literaci komponowali poematy przedśmiertne, tuż przed rytualnym „seppuku” (bardziej znanym pod wulgarnym terminem „harakiri” - rozcinaniem brzucha). Wolałbym chyba jednak walić głową w biurko. Z bardziej optymistycznej strony, japońscy dworzanie pisali haiku aby zdobyć miłość swoich ulubionych pań. Miłość i śmierć, to może banalne formy inspiracji, ale nieodłączne części naszej codzienności.  Interesujące jest to że forma haiku, narzucająca sztywne ramy, zmusza poetę do poszukiwania 17 sylab które opiszą ukryte uczucia.

Czy poszukiwanie tych wyrażonych sylab, jest podobne do poszukiwania przedstawionej części pracy decentrystycznej? To pytanie czeka na odpowiedz-komentarz. W następnych artykułach będziemy poszukiwać innych źródeł inspiracji. Zapraszamy do dyskusji.

dr Wojciech Chrosny / Włodzimierz Pytkowski

O poezji Haiku: http://pl.wikipedia.org/wiki/Haiku

* * * * *